Co warto wiedzieć przed ślubem?

O ślubie
KRÓTKA HISTORIA MAŁŻEŃSTWA

Od wieków ludzie starają się zrozumieć istotę więzi łączącej mężczyznę i kobietę. Ich wzajemny pęd ku sobie fascynuje i zadziwia. Inspiruje artystów i jest przedmiotem badań naukowców. Od wieków podejmowane są starania, aby zrozumieć czym jest małżeństwo.
Co tworzy tę specyficzną więź zespalającą kobietę z mężczyzną? W czym tkwi szczęście małżonków? Co decyduje o trwałości związku? Czy istnieje jakaś alternatywa dla małżeństwa?
Podobnych pytań można stawiać wiele. Spróbujmy jednak uporządkować najważniejsze informacje o małżeństwie, którymi współcześnie dysponujemy.

PIERWSZY ŚLUB

Kiedy po raz pierwszy został zawarty związek małżeński? Jaką miał formę? Co przyrzekali sobie nowożeńcy? Jak była ubrana panna młoda?
Odpowiedzi na te pytania giną w mrokach przeszłości. Nie wiemy dokładnie, jaka jest historia małżeństwa. Powstało kilka teorii na ten temat. Niektórzy badacze twierdzą, że początkowo ludzie prowadzili życie stadne. Z czasem zaczęto gromadzi
różne dobra, powstawały więc mniejsze grupy, aby móc precyzyjniej określać, co się komu należy. Do tych zasobów materialnych wpisano kobietę oraz urodzone przez nią dzieci. Takie podejście sprzyjało powstawaniu małżeństw poligamicznych, w których mężczyzna posiadał kilka kobiet. Istnienie poligamii znane jest w historii starożytnej, a nawet współcześnie w niektórych społeczeństwach taki model rodziny jest akceptowany.
Istnieje też teoria całkowicie przeciwna. Według niej ludzie na samym początku byli monogamiczni,łączyli się w pary na całe życie. Dzięki temu w pierwotnych społecznościach panował idealny porządek. Jednakże na skutek ułomności ludzie zatracili ten ład i od tego czasu ich potomkowie żyją w zamęcie. Dotyczy on również małżeństwa.
Współcześnie próbuje się wyjaśniać fenomen małżeństwa w kontekście teorii ewolucyjnych i socjobiologicznych. W uproszczeniu mówią one, że tym co popycha wzajemnie do siebie mężczyznę i kobietę,jest chęć powielenia swoich genów czyli wydania na świat potomstwa. Najłatwiej można tego dokonać w związku monogamicznym. W skrajnych przypadkach zwolennicy takich teorii zaprzeczają istnieniu miłości. Twierdzą, że to nie miłość jest źródłem np. matczynej troski o dziecko (czy wzajemnego pożądaniazakochanej pary), tylko chłodna, nieuświadomiona biologiczna kalkulacja nastawiona na podtrzymanie gatunku.
Kto ma rację? Z teoriami jest tak, że każda z nich oddaje część prawdy. Trudno nie zauważyć istnienia poligamicznych związków małżeńskich. Nie można też przejść obojętnie wobec małżeństw monogamicznych. Nie da się zaprzeczyć temu, że ludzie potrafią kochać i pragną potomstwa. W każdym okresie dziejów małżeństwo było wkomponowane w system ekonomiczny danej społeczności i stanowiło bardzo istotny jego element.
Jedno jest pewne – od wieków rzeczywistość małżeńska kojarzona była z sacrum, czyli czymś co przekracza granice ziemskiej egzystencji.

Sakrament małżeństwa
Biblia nie zawiera wskazówek, jak powinna przebiegać uroczystość zaślubin. Nie znajdziemy też w niej tekstu przysięgi. Pierwsi chrześcijanie albo żyli już w małżeństwach, albo zawierali je według zwyczajów miejscowych. Najczęściej były to obrzędy zdominowane przez wpływy rzymskie, w których bardzo istotnym elementem było wyrażenie przez narzeczonych zgody na wejście w związek małżeński. Wyznawców Chrystusa nie wyróżniał wówczas sposób zawierania związku, ale sposób życia bazujący na biblijnym nauczaniu (wzajemnej miłości, wierności i nierozerwalności). Zawarcie małżeństwa było zawsze znaczącym wydarzeniem dla danej wspólnoty chrześcijańskiej, dlatego bardzo szybko ukształtował się zwyczaj składania życzeń parze młodej przez miejscowego biskupa. Z czasem sami nowożeńcy zapraszali kapłana (jak kiedyś zaproszono Jezusa do Kany Galilejskiej), aby pobłogosławił ich związek. Historycy Kościoła twierdzą, że zwyczaj ten już w IV wieku przybrał strukturę kompletnej ceremonii. Z czasem została ona włączona do liturgii mszy św. Według przekazów z XI wieku narzeczeni przed wejściem do kościoła, ale już w obecności kapłana,wyrażali swoją zgodę na zawarcie małżeństwa. Następnie wymieniali się obrączkami oraz wręczany byłposag. Dopiero po tej ceremonii udawano się do kościoła na mszę św.w czasie której udzielano młodym specjalnego błogosławieństwa. Wszystkie te elementy obecne są również w dzisiejszym obrzędzie zawierania sakramentu małżeństwa.]
Ślub kościelny czy cywilny?
Rozróżnienie na śluby cywilne i kościelne (religijne) jest zjawiskiem stosunkowo nowym, ściśle związanym z rozwojem państwowości i prawa cywilnego. W starożytności śluby nie byłyani cywilne, ani religijne (w dzisiejszym rozumieniu). W tym rozróżnieniu uwidacznia się współczesne spojrzenie na małżeństwo poprzez pryzmat osobistych decyzji i przeżyć jednostki. Takie podejście było obce w świecie starożytnym, wówczas patrzono na małżeństwo w kategoriach społecznych.Można powiedzieć, że liczył się nie tyle związek małżeński, co rodzina. To ona stanowiła bardzo istotny element systemu ekonomicznego danej społeczności. Wydawała na świat nowych obywateli, wytwarzała określone produkty (dobra), zapewniała edukację młodemu pokoleniu przyuczając do konkretnych prac – zawodów, stanowiła niezastąpioną pomoc dla chorych i starców. W tym kontekście społecznym tworzono zasady zawierania małżeństw i normy życia rodzinnego. Miały one ułatwiać realizację wszystkich funkcji społecznych rodziny.
W tym systemie zawarcie małżeństwa poprzedzone było uzgodnieniami pomiędzy rodzinami. Dotyczyły one głównie kwestii majątkowych – bytowych. Przyszli nowożeńcy czasami w ogóle nie uczestniczyli w tych negocjacjach. W wielu społecznościach nie mieli nawet wpływu na to, z kim wejdą w małżeństwo.
Usytuowanie małżeństwa w strukturze ekonomicznej stwarzało możliwości wielu nadużyć. Przybierały one kształt wymuszeń zgody, podstępu, czasami porwań. W celu ochrony(zwłaszcza kobiet) stopniowo wprowadzano obostrzeniawarunków zawierania małżeństw. Szczególną w tym rolę odegrał Kościół katolicki. Na przełomie tysiącleci udało się Kościołowi przeprowadzić unifikację prawa małżeńskiego, wypracowano i upowszechniono pewne wymogi formalne konieczne do zaistnienia związku. Kościół przejął wówczas całą jurysdykcję nad sprawami małżeńskimi. Od XVI wiekuprowadzone są przy parafiach odpowiednie księgi (metrykalne), w których odnotowywane jest zawarcie małżeństwa.
Stopniowy rozwój struktur państwowych sprawił, że od końca XVIII wiekuwładze cywilne czyniłystarania o to, aby przejąć od Kościoła sprawowanie pieczy nad małżeństwami. Pierwszych ślubów cywilnych udzielono we Francji w 1792 roku. Stopniowo upowszechniały siętego rodzaju praktyki,w rezultacie w XX w. mamy do czynienia z podwójną jurysdykcją dotyczącą małżeństw: kościelną i państwową. Obecnie w Polsce powszechnestało się zawieranie małżeństw tzw. konkordatowych – religijnych, ustanawianych wświątyni w obecności kapłana, ale ze skutkiem cywilnym.
W XX wieku zaistniała jeszcze jedna istotna przemiana społeczna kształtująca spojrzenie na małżeństwo i rodzinę. Rozwój cywilizacyjny sprawił, że wiele funkcji pełnionych przez rodzinę przejęły władze państwowe.Współczesny człowiek nie obawia się tego, że gdy nie założy rodziny,to będzie pozbawiony opieki w chorobie czy w starości. Dzieci niezależnie od tego, czy są wychowywane w rodzinach czy poza nimi, mają dostęp do edukacji. Takich przemian można wymienić dużo więcej. One sprawiły, że współczesny człowiek staje nie tyleprzed dylematem, czy ma zawrzeć związek małżeński cywilny, czy religijny, ale w ogóle poco ma brać ślub? Do czego jest on potrzebny, skoro można zupełnie dobrze funkcjonować bez formalizowania swoich relacji z innymi?
Po co ślub?
Mimo zachodzących przemian, które przesunęły wartość małżeństwa z warstwy społecznej na prywatną (osobistą), zawieranie ślubów ma istotne znaczenie. Po pierwsze − w wymiarze świeckim. Ślub jest publicznym zdeklarowaniem się do przestrzegania pewnych zasad. Należy widzieć różnicę pomiędzy składaniem obietnic „sam na sam”, często w emocjonalnym uniesieniu, a wypowiedzeniem deklaracji miłości w obecności innych, zazwyczaj szczególnie bliskich osób. Niezależnie od czasów i okoliczności, zawsze większąwartość będzie miało oficjalne zobowiązanie od nieformalnej obietnicy. Praktyka życia pokazuje, że nawet współcześnie ludzie niewierzący nie rezygnują z jakiejś formy oficjalnego ogłoszenia zaistnienia ich małżeństwa. Korzystają z możliwości wzięcia ślubu cywilnego albo też organizują prywatną uroczystość.
Po drugie − ślub ma szczególne znaczenie dla osób wierzących. Sakrament małżeństwa rozumiany jest jako wspólne, publiczne przyrzeczenie miłości w obecności Boga (który jest miłością) z równoczesnym zaproszeniem Go do wspólnego życia małżonków.
Katechizm Kościoła Katolickiego o małżeństwie pisze następujące słowa (KKK 372):
Mężczyzna i kobieta są stworzeni „jedno dla drugiego”: Bóg nie stworzył ich „jako części” i „niekompletnych”. Bóg stworzył ich do wspólnoty osób, w której jedno może być „pomocą” dla drugiego, ponieważ są równocześnie równi jako osoby („kość z moich kości…”) i uzupełniają się jako mężczyzna i kobieta. Bóg łączy ich w małżeństwie w taki sposób, że stając się „jednym ciałem” (Rdz 2, 24), mogą przekazywać życie ludzkie: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię” (Rdz 1, 28). Przekazując swojemu potomstwu życie ludzkie, mężczyzna i kobieta jako małżonkowie i rodzice współdziałają w wyjątkowy sposób z dziełem Stwórcy.
Przesunięcie postrzegania wartości małżeństwa z kwestii społecznych na osobistą stwarza wyjątkową szansę dostrzeżenia istoty małżeństwa – miłości.Na skutek przemian cywilizacyjnych, postępu technicznego, rozwoju struktur państwowych małżeństwo (i życie rodzinne) zostało zwolnione z pełnienia niektórych ekonomicznych i społecznych funkcji. Współcześni małżonkowie mogą zainwestować wiele sił i środków w budowanie miłosnej relacji pomiędzy sobą i innymi członkami rodziny.Wzajemne odniesienia nie wynikają ze społecznego przymusu, ale z wyboru, realizując tym samym biblijny ideał jedności małżeńskiej.

Ślub i co dalej?

Marta i Marek Babik o związkach

Jak mam sprawdzić, czy mój chłopak jest dojrzały?

Co zrobić, kiedy nie ma chemii?


Jak pokonać lęk przed bliskością?

Kiedy w końcu znajdziesz sobie męża?